Witam po długim milczeniu przerywanym co jakiś czas "zapychaczami" w postaci lokalnych newsów niniejszym postem chcę powrócić do regularnego blogowania w nowej formule. Co się zmieni? Po pierwsze z nagłówka mojego bloga znika hasło "Jerzy Zuba o Gminie Zagórz bez cenzury". W mojej obecnej sytuacji zawodowej tak być musi. Dlaczego? Nie można być obiektywnym recenzentem poczynań danej instytucji jeśli jest się w niej zatrudnionym i to na dodatek w komórce organizacyjnej zajmującej się.... promocją ;-) "Czwarta władza" czyli media z założenia mają sprawdzać, niedowierzać, kontrolować każdą władzę. To zadanie w odniesieniu zagórskiego magistratu pozostawiam Szanownym Koleżankom i Kolegom Dziennikarzom oferując współpracę.
O czym wobec tego będzie mój blog? I skąd ten nieco przewrotny tytuł? Otóż w mojej internetowej "pralni" zamierzam nie tyle prać, co regularnie wypierać mózgi (nie wyłączając własnego) z kołtuństwa, stereotypów, bylejakości, apatii i przekonania, że w naszej Polsce gminnej i powiatowej i tak się nic nie uda.
Swój przekaz w pierwszej kolejności chciałbym skierować do moich partyjnych Koleżanek i Kolegów z Prawa i Sprawiedliwości działających na terenie powiatu sanockiego. Niestety środowisko to od lat pogrążone jest w marazmie i niemocy, co skutkuje m.in. tym, że stutysięczny powiat nie ma w polskim parlamencie własnego przedstawiciela z PiS - co smutniejsze nie ma swojego przedstawiciela w ogóle. Taki stan rzeczy dziwi tym bardziej, iż Podkarpacie nie bez przyczyny bywa nazywane matecznikiem prawicy. Dlaczego tak się dzieje?
Moim zdaniem przysłowiowy... PI(e)S pogrzebany jest w